Powiększenie piersi – recenzja produktu Bust Size

Jak tylko spojrzałam na cycki Kate Upton, to się normalnie zakochałam. Wiem, jak to brzmi, ale spokojnie – chodzi mi wyłącznie o to, jakie one są naturalne, pełne i po prostu piękne. Dlaczego natura nie obdarzyła mnie takimi właśnie?

Dobre pytanie… Cóż, każdy ma to, co ma, ale zawsze może mieć więcej. A raczej większe 😉 No dobra, w praktyce to nie jest takie proste, szczególnie, jeśli nie stać Cię na operację plastyczną lub po prostu jej sobie nie życzysz. Ja w ogóle nie dopuszczam takiej ingerencji w ciało, poza tym uważam, że takie cycki wyglądają sztucznie i nieforemnie. Spójrzcie sobie na zdjęcia Victorii Beckham tuż po operacji powiększającej albo na zdjęcia Lindsay Lohan. Czy takie cycki wyglądają dobrze? Moim zdaniem nie.

No ok, no to jak to zrobić? Jak w sposób naturalny powiększyć piersi?

Bust Size – opis

Po niekończących się poszukiwaniach w necie i zasięgnięciu kilku porad, postanowiłam wypróbować krem powiększający piersi o nazwie Bust Size. Dlaczego akurat ten krem? Miał sporo pozytywnych opinii, popartych konkretnymi argumentami i czytając je miałam niemal pewność, że nie są to komentarze „na zamówienie”. Przekonało mnie też to, że to preparat powstały na bazie naturalnych i bezpiecznych dla organizmu składników.

Bust Size – skład

Jakich? Główne składniki aktywne to: wyciąg z korzenia Pueraria Mirifica, deoksymiroestrol oraz eteryczny olejek różany. Pierwszy z nich pełni funkcję odżywiającą i chroniącą skórę piersi, drugi – najważniejszy – jest odpowiedzialny za powiększanie piersi i wygładzanie ich skóry, a trzeci – za ujędrnienie i eliminację rozstępów. Może skład niewielki, ale po dokładniejszym zapoznaniu się z poszczególnymi jego elementami stwierdziłam, że więcej tak naprawdę nie potrzeba. Byłam niezmiernie ciekawa, jak te składniki będą się zachowywać w moim przypadku, bo wiadomo, że różne osoby może to różnie podziałać.

Bust Size – efekty

Szczerze mówiąc, stosuję ten krem już drugi miesiąc i jakichś spektakularnych efektów powiększenia nie widać. Co więcej, wydaje mi się, że akurat w tym zakresie nic już się nie zmieni, bo za dużo czasu upłynęło. To, co widzę, to zdecydowanie gładsza i bardziej napięta skóra piersi i za to jak najbardziej duży plus. Jeśli chodzi o powiększenie niby są one pełniejsze, co widać po założeniu biustonosza, ale to tylko jeden rozmiar więcej póki co. Zobaczymy, jak będzie pod koniec miesiąca – dam jeszcze temu kremowi szansę.

Bust Size – opinia

Byłoby nieprawdą, gdybym napisała, że ten produkt nie powiększa piersi. Powiększenie jest, natomiast nie jest to wielkość, jaką zakładałam kupując Bust Size. Poczekam jeszcze do zakończenia drugiego miesiąca kuracji i wtedy poinformuję Was ostatecznie. Na ten moment nie jestem przekonana co do tego, że piersi urosną jeszcze więcej. Z kolei działanie ujędrniające jest wręcz uderzające – czuję i widzę ogromną różnicę. Poza tym, ze skóry piersi zniknęły mi rozstępy, za co również wielki plus. Zobaczymy, a Wy… trzymajcie kciuki!

Autor Postu: Kasia

2 thoughts on “Powiększenie piersi – recenzja produktu Bust Size

    Magda3333

    (30 czerwca 2017 - 11:50)

    Ja używałam Perfect Bust, jednak bez rezultatu 🙁

    riri

    (11 lipca 2017 - 14:34)

    Hmmm nie wiem czy to kupić waham się. No ale jeśli widać efekt nawet niewielki ale jednak, to może warto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.