WIADOMOŚCI Uroda

Categories:

Szafran – więcej niż przyprawa

Szafran – więcej niż przyprawa
Uprawiana już w starożytności, obecnie jedna z najdroższych i najbardziej szlachetnych przypraw świata. Warto wiedzieć, że święci tryumfy nie tylko w kulinariach, ale również w lecznictwie i kosmetyce. Panie i panowie, przedstawiam Wam szafran!

Starożytne korzenie

Pierwsze wzmianki na temat szafranu pojawiły się już w 3000 r. p.n.e. w Egipcie. Co ciekawe, koncentrowały się one nie na gotowaniu, a wokół właściwości leczniczych, a konkretnie dobroczynnego oddziaływania na choroby oczu. Podobnie, jak dziś, szafran za czasów starożytnych uważany był za produkt ekskluzywny i trudno dostępny – stosowały go przede wszystkim osoby o wyższym statusie społecznym, np. kapłani, czy faraonowie. Po raz pierwszy jako przyprawy użyli go natomiast Persowie, a stamtąd przywędrował na hiszpańskie, greckie oraz chińskie tereny i już na dobre zadomowił się tam jako roślina uprawna.

Szafran w kuchni

Szafran w najbardziej znanej postaci to przyprawa, która ma dużą wartość i wciąż niestety nie każdego na nią stać. W smaku jest dość cierpka, a w zapachu przypomina aromat skoszonej trawy. Bardzo ciekawy jest proces jej uzyskiwania – najpierw wczesnym rankiem (wtedy otwierają się kwiaty) zbiera się czerwono-pomarańczowe słupki kwiatowe z tzw. crocus sativus, czyli szafranu uprawnego, a potem trwa proces ich osuszania. I teraz najlepsze: aby otrzymać 1 g przyprawy potrzeba aż… 200 kwiatów. Teraz już wiadomo, skąd ta cena… Ja używam szafranu najczęściej w kompozycji z warzywami i owocami morza. Świetnie wzmacnia smak np. mojej ulubionej paelli. Z kolei Anglicy podobno lubią używać go jako dodatku do wszelkiego rodzaju bułeczek lub ciast. Cóż, co kto woli 🙂

Cudowne właściwości szafranu

Dla mnie najważniejszą zaletą szafranu jest to, że posiada właściwości odchudzające, o czym przekonałam się na własnej skórze. Kiedy byłam na diecie, ciągle miałam ochotę coś przekąsić. Potrafiłam ciągle kręcić się po kuchni i podjadać – a to kanapeczkę, a to płatki… Po doprawieniu moich posiłków odrobiną szafranu, mój apetyt znacznie zmalał i przestałam myśleć o przekąskach. Jak to się dzieje? Szafran zawiera substancje, które wpływają na produkcję serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia, odpowiedzialnego za dobre samopoczucie. Odpowiedni poziom tego hormonu zapewnia nie tylko dobre samopoczucie, ale również uczucie sytości po posiłku. Nasz apetyt ulega zmniejszeniu, ale to jeszcze nie wszystko. Przyprawianie potraw szafranem ma też dobry wpływ na układ krążenia, co nie pozostaje bez znaczenia w procesie przemiany materii. Zastosowanie tej przyprawy przyczynia się również hamowania procesu powstawania nowych komórek tłuszczowych i redukcji nadmiernych kalorii. Jak widać, szafran to samo zdrowie! Zarówno dla ducha, jak i dla ciała. Nie pozostaje nic innego, jak tylko wypróbować jego siły w kuchni. Serdecznie do tego zachęcam 🙂

3 komentarze
  • Moniczka

    16 listopada 2016 at 15:22 Odpowiedz

    Słyszałam ze szafran jest bardzo pomocny szczególnie w czasie trwania diety

    • Madzia _XXX

      16 listopada 2016 at 15:23 Odpowiedz

      Sam szafran tez odchudza dlatego jest jednym z głownych skladników wielu suplementów

  • Kociczka

    16 listopada 2016 at 15:24 Odpowiedz

    To prawda z ta serotoniną potwierdzam na moim przykładzie przyjemność uspokojenie i takie ukojenie super sprawa nie trzeba siegac po słodycze

NAPISZ KOMENTARZ DO ARTYKUŁU

opiniotworczy.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Wypowiedzi użytkowników (opinie) nie stanową wypowiedzi serwisu.