Suplement na pasożyty – recenzja produktu Paraprotex

Szczerze mówiąc, podejrzewałam pasożyty w organizmie już od jakiegoś czasu. Pierwsze sygnały pojawiły się rok temu, ale je zbagatelizowałam, bo w sumie nie działo się nic takiego – po prostu czułam się osłabiona, robiły mi się niewielkie wysypki, czasami miewałam problemy ze snem.

W miarę upływu czasu objawy zaczęły przybierać na sile – pojawiły się zaparcia, bóle brzucha, mięśni i głowy, zaburzenia apetytu. Po tym, jak zemdlałam, stwierdziłam, że czas zrobić badania.

Diagnoza była dla mnie szokiem: pasożyty jelitowe. No bo: jak, gdzie, kiedy? Pan Artur z pracy powiedział, że ich jaja mogą być wszędzie. No dobra, wszędzie, ale ja też jakimś flejtuchem nie jestem, zawsze zwracałam uwagę na higienę osobistą.

Pytam siebie: co teraz? Pan Artur podpowiada: odrobaczenie. No dobra, ale jak? Wtedy po raz pierwszy usłyszałam nazwę Paraprotex.

Paraprotex – opis

Okazało się, że u pana Artura w rodzinie wystąpił taki przypadek i wtedy radzono sobie zwykłymi mieszankami ziołowymi. Powiedział mi, że w dzisiejszych czasach o wiele łatwiej i szybciej stosować zioła zamknięte w kapsułkach i jeśli coś ma mi polecać, to właśnie Paraprotex. Słyszę ciągle ten Paraprotex więc mówię: ok, sprawdzę najpierw, co to w ogóle jest.

No i czytam, że preparat w 100% naturalny, mieszanka 9 substancji pochodzenia roślinnego, nie wywołująca skutków ubocznych. Brzmi dobrze. Każdy ze składników ma właściwości antypasożytnicze i oczyszczające organizm.

Mówię: biorę.

Paraprotex – skład

Jeszcze jedno słowo o składzie. Może tak w skrócie przytoczę, jakie to są składniki:

Komosa piżmowa, owoce rangoon creeper (wiciokrzew), berberys zwyczajny, Pau D’Arco (lapachol), czosnek, orzech włoski, goździk korzenny, balsamowiec mirra, wyciąg z grejpfruta. Niezła mieszanka, no nie? Myślę sobie: nie ma opcji, żeby przy takim składzie nie zadziałało.

Paraprotex – efekty

Pierwszym efektem, jaki zauważyłam, była ogólna poprawa samopoczucia. Później było kilka takich dni, że nic się nie działo i już myślałam, że to ściema. Ale na szczęście minął tydzień i zaczęłam odczuwać efekt tzw. „lekkiego brzucha”. W sensie, nie miałam już takich częstych wzdęć i zaparć. Około 14 dnia po raz pierwszy od niepamiętnych czasów dobrze przespałam całą noc.

Proces odtruwania trwał w sumie 4 tygodnie i przez ten czas obserwowałam zmiany zachodzące w organizmie. Jak smarkałam w chusteczkę, to katar był prawie czarny. To samo z moczem.  Generalnie samo oczyszczanie oceniam na zadowalające, jednak nie udało mi się pozbyć wszystkich pasożytów Paprotexem – musiałam się wspomóc leczeniem homeopatycznym.

Paraprotex – opinie

Działanie Paprotexu oceniam jako dobre, jednak nie jest to produkt, który w 100% zabił robaki. Pan Artur z pracy stwierdził, że być może na każdego działa inaczej i ja się z tym zgodzę. Jeszcze taka rada, że warto próbować różnych rzeczy, a dopiero w ostateczności sięgać po chemię.

Autor Postu: Magdalena

2 thoughts on “Suplement na pasożyty – recenzja produktu Paraprotex

    Ewelisia

    (28 listopada 2017 - 16:35)

    nie wiem, czy w kapsułkach, ale tez słyszałam, że zioła i rośliny to najlepszy sposób odkażania

    Werti

    (28 listopada 2017 - 19:00)

    Paraprotex jest całkiem ok uważam, sama stosowałam i udało się oczyścić organizm z toksyn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.