Piegi i przebarwienia? Recenzja produktu Welltox

Najgorszym dla mnie okresem w roku był ten wiosenno-letni. Wiem jak to brzmi, ale jak poznacie moją historię to mnie zrozumiecie, mam nadzieję. Zawsze jak robiło się ciepło i coraz częściej wychodziło słońce, miałam ochotę schować twarz. Dosłownie.

Wtedy „na wierzch” wychodziły wszystkie moje piegi i przebarwienia na twarzy. O ile w zimie nie było to wszystko tak widoczne, o tyle latem to był prawdziwy dramat. Moja twarz wyglądała na naznaczoną. Może niektórym to się podoba, ale ja to przeklinałam. Oczywiście starałam się unikać słońca ale wiadomo, nie zawsze się dało.

Przyszła kolejna wiosna i tym razem obiecałam sobie, że zrobię coś więcej, niż tylko chowanie się przed słońcem i smarowanie kremem z wysokim filtrem. W swoich poszukiwaniach trafiłam na Welltox – krem wybielający na piegi i przebarwienia.

Welltox – skład

Bardzo odpowiadało mi to, że jest to krem hipoalergiczny, głównie dlatego, że mam bardzo wrażliwą skórę i wystarczy naprawdę niewiele, aby pojawiły się kolejne kropki i zaczerwienienia.

W ogóle co mnie zainteresowało, to skład: maczużnik chiński (tybetański grzyb Cordyceps), wszechlek, dzięgiel, szafran, korzenie żeń-szenia, lakownica, olejek eteryczny z róży, kwas hialuronowy, naskórnikowy czynnik wzrostu, aż 19 rodzajów aminokwasów oraz witaminy: B1, B2, B6, B12, C, D oraz E. Nieźle, no nie? Zapewne większości z tych nazw nie słyszałyście wcześniej, ale nie przejmujcie się – ja też nie. Ważne, że wszystkie są w pełni naturalne – nie ma w nich żadnej chemii. Główną rolę spełnia tybetański grzyb stosowany od wieków w tradycyjnej medycynie Azji. Nie mogłam się już doczekać, żeby sprawdzić efekty.

Welltox – efekty

I tutaj pierwszy błąd. Bo jak to w życiu bywa, nie można się od razu nastawiać na szybki sukces. Lepiej wyczekiwać na spokojnie, ale potem miło się zaskoczyć. A ja czekałam tydzień, dwa, cztery, cztery i nic. Dopiero w drugim miesiącu stosowania zauważyłam, że piegi nieco pobladły. Jakoś ta skóra zaczęła zdrowiej wyglądać, przebarwienia pojawiały się, ale rzadziej. Czy zauważyłam coś więcej? Nie, ale ważny jest fakt, że z moją skórą jest dużo lepiej, niż w poprzednich latach.

Welltox – opinia

Informacje o produkcie wyglądają naprawdę obiecująco. Jeśli chodzi o efekty, jest trochę gorzej, ale być może potrzeba jeszcze nieco więcej czasu, aż będą bardziej widoczne. Na chwilę obecną jestem w miarę zadowolona, bo piegów ubywa i  mogę pokazać się na ulicy 😉 No i trzeba przyznać, że ten krem działa na moją skórę odżywczo i ujędrniająco (chociaż od tego mam Royal Ageless ). Poza tym szybko się wchłania, ma odpowiednią konsystencję i nie pozostawia smug.

Autor Postu: Kasia

1 thought on “Piegi i przebarwienia? Recenzja produktu Welltox

    Magma

    (24 czerwca 2017 - 12:30)

    Ja tam lubię swoje piegi i nie zamierzam ich wybielać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.