Jak można walczyć z łysieniem? Recenzja produktu Follixin

Łysienie było moim problemem od zawsze, jednak w ostatnim czasie znacznie przybrało na sile. Rano budziłem się i widziałem coraz większe zakola. „Księżyc” też świecił coraz jaśniej… Jednego dnia uderzyło mnie to tak bardzo, że zacząłem szperać na ten temat w internecie. To był jednak błąd, bo z moich poszukiwań wyszło, że nic się już nie da z tym zrobić, a nawet mogę być poważnie chory…

O radę zapytałem mojego kolegę z pracy, który też zmagał się z łysiną, jednak ostatnio zauważyłem, że tych włosów ma jakby nieco więcej. To on poradził mi zakup produktu Follixin.

Follixin – skład

Kolega Robert chyba znał się dość dobrze na temacie, bo dał mi prawdziwy wykład na temat tego, jak działa Follixin. I tak dowiedziałem się, że naturalny, wysoko stężony skład stymuluje cebulki włosów do odrastania i że odblokowuje pory powstałe na skórze głowy.

Ten skład to: wyciąg ze skrzypu polnego, wyciąg z pokrzywy, hydrolizowany kolagen, L-cysteihna, witamina C, tlenek cynku, witamina E, niacyna, witaminy B6, B2 i B1 i B12, kwas foliowy, biotyna. Całkiem tego sporo, przyznam.

Follixin – efekty

O efektach czytałem, zanim zdecydowałem się wypróbować ten produkt. Okazało się bowiem, że był on testowany na grupie 140 mężczyzn z intensywnym problemem łysienia i po 3 tygodniach od stosowania u 81 % badanych zauważono, że ilość wypadających włosów zmniejszyła się o 40%, ponadto u prawie 95% nastąpił znaczący odrost włosów w rejonach najbardziej ich pozbawionych. Nie powiem, byłem dość sceptycznie nastawiony do tych rewelacji, bo, jak to w przypadku takich produktów jest, często obiecuje się gruszki na wierzbie…

Cóż, u mnie trzeba było sporo czekać do momentu pojawienia się pierwszych efektów. Dopiero w drugim miesiącu zauważyłem, że na tych obszarach, na których najbardziej brakowało włosów, zaczęły się pojawiać małe odrosty. Trochę to zabawnie wyglądało, jak taki meszek, ale dla mnie zabawne nie było, bo koledzy się dość mocno nabijali z tego… W każdym razie ja widziałem, że coś tam się dzieje, więc z niecierpliwością wyczekiwałem dalszych efektów.

Mija obecnie trzeci miesiąc odkąd ten produkt stosuję i jakichś znaczących odrostów nie widzę, ale poprawa jest. Tak w 65% powiedziałbym. Widać, że w miejscu zakoli nie jest już tak mega łyso, że są tam jakieś włoski, w jednym miejscu dłuższe, a w innym krótsze. Ja obserwuję jeszcze inną korzyść, a mianowicie, że włosy są mocniejsze i bardziej błyszczące.

Follixin – efekty

Generalnie polecam ten produkt, bo widać, że coś na tej głowie się dzieje, tzn. pokrywa się nowymi włosami. Nie ma znaczenia, ile masz lat, myślę, że każdemu może pomóc. Trzeba również pamiętać, że Follixin to suplement, którego działanie wzmacnia się wraz z odpowiednim odżywianiem i generalnie prowadzeniem zdrowego stylu życia. Kto wie, może te 65% się jeszcze zmieni na więcej? No i jeszcze jedna korzyść: koledzy się już tak nie nabijają 🙂

Autor Postu: Janek

2 thoughts on “Jak można walczyć z łysieniem? Recenzja produktu Follixin

    ricky

    (27 czerwca 2017 - 16:28)

    Follixin jest ok, też próbowałem

    Marcin

    (28 czerwca 2017 - 15:52)

    U mnie na razie zakola widać, ale chyba już czas zakupić jakiś specyfik zapobiegający

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.