Gdy atakuje łuszczyca – recenzja produktu Livenorm

Wiecie co się dzieje, gdy wątroba jest przeciążona? Wszystkie syfy, które zjadamy (np. zawarte w żywności przetworzonej) lub dostające się w inny sposób do naszego ciała nie są dostatecznie usuwane – dostają się do krwiobiegu i urządzają prawdziwą jatkę naszej skórze. A na pewno mojej, bo nagle na dłoniach i stopach zaczęłam mieć krościane wykwity. Okazało się, że to łuszczyca…

Na szczęście choroba ta póki co przebiegała u mnie w sposób bardzo łagodny i miejscowy, choć, nie powiem, zmiany były zauważalne. Niestety z nieznanych mi względów leczenie kwasem salicylowym nie przyniosło pożądanych skutków, podobnie jak maść z dziegcia.

Zgłosiłam się więc do kolejnej pani specjalistki i ta zaleciła kurację opartą na ostropeście i mniszku lekarskim. Z nadzieją rozpoczęłam kolejną kurację.

Livenorm – opis

Co ciekawe, nie była to żadna maść, a tym razem tabletki dostępne bez recepty, które miałam włączyć do codziennej diety. A dokładniej 90 tabletek na 90 dni – tyle potrzeba, żeby osiągnąć maksymalny efekt. Aż 3 miesiące kuracji! Dodam, że jedno opakowanie wystarczy na miesięczną kurację. No, ale jak trzeba, to trzeba, nie ma przeproś. Z takich informacyjnych rzeczy, to jeszcze to, że kapsułkę trzeba łykać zawsze po głównym posiłku.

Livenorm – skład

Jeszcze nieco informacji o samym składzie, bo jeszcze nie było. Te tabletki zawierają 3 naturalne składniki aktywne i są to:

  • standaryzowany wyciąg z nasion ostropestu plamistego (Silybi mariani)
  • standaryzowany wyciąg z korzenia mniszka lekarskiego (Taraxacum officinale)
  • standaryzowany wyciąg z liści karczocha zwyczajnego (Cynara scolymus)

Wiem, że niektórym to nic nie mówi, więc dodam tylko (po uprzedniej lekturze), że:

Ostropest plamisty jest znany w medycynie od ponad 2000 lat i jest chyba najlepiej przebadanym ziołem w ogóle. To zioło, które jest często i gęsto stosowane na marskość wątroby, zatrucia i różne inne problemy trawienne. Mniszek lekarski działa żółciopędnie i przeczyszczająco, jest dobry na zapalenia wątroby i choroby skóry. I jest jeszcze ten cały karczoch, który również z powodzeniem stosowany jest na wszelkie choroby wątroby i środek oczyszczający skórę. To tak w skrócie. Może przejdźmy teraz do efektów tej kuracji.

Livenorm – efekty

Efekty są, ale według mnie zależą one w równym stopniu od diety. Wcześniej coś tam słyszałam o tym, że powinnam zmienić sposób odżywiania, ale jakoś nic z tym nie robiłam. Gdy zaczęłam kurację Livenorm, długo czekałam i nic się nie działo. Jeśli cokolwiek zmieniło się w stanie mojej skóry na lepsze, to może w 20%. Wiele się zmieniło natomiast, gdy odstawiłam śmieciowe jedzenie, ale uważam, że było to takim kołem napędowym dla tego suplementu i on wpłynął na przyspieszenie procesu wymiatania syfów z mojego organizmu. Miało to duże przełożenie na znikanie krost na dłoniach i stopach.

Livenorm – opinia

Po swoich przejściach uważam, że Livenorm jest ok, ale jako wspomagacz, czyli dopełnienie zmian, które mają pomóc w liwidacji łuszczycy. Jako samodzielny produkt leczniczy może okazać się niewystarczający. Potrzebne są również inne, zdecydowane działania, właśnie takie, jak zmiana w diecie (jeśli chodzi o problemy skórne związane z niedomaganiem wątroby). Może Ameryki nie odkryłam, ale na pewno są osoby, które uważają, że nie trzeba nic więcej i wystarczy przyjmować ten suplement. Otóż nie wystarczy. Fakt, ma bardzo dobry skład, dobre zioła, które rzeczywiście działają, ale właśnie jako wsparcie. Taka jest moja prywatna opinia.

Najważniejsze, że te problemy udało mi się pokonać i teraz nie straszę już zakroszczeniem.

Autor Postu: Magdalena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.