Efekt jo-jo. nie pozwól wrócić kilogramom!

Efektem jo-jo nazywamy potocznie wahania masy ciała polegające na naprzemiennym chudnięciu i tyciu w krótkich przedziałach czasu. Najczęściej zjawisko to dotyka osób, które zbyt szybko gubią zbędne kilogramy, a po osiągnięciu wymarzonego celu – wracają do wcześniejszych, na ogół nieodpowiednich, nawyków żywieniowych, co przyczynia się do ponownego wzrostu wagi.

Charakterystyczne dla efektu jo-jo jest to, że waga, którą wywoła może być wyższa od wagi początkowej, od której rozpoczynało się odchudzanie. Często słychać takie wyznanie: „przytyłam, schudłam i znowu tyję – dlaczego?!”.

Chcę szybkich efektów

Całymi latami pracujemy na zbędne kilogramy, ale gdy chcemy je zredukować stajemy się bardzo niecierpliwi. Dokładamy starań, aby efekty były szybko widoczne. Wprowadzamy wtedy dietę jednostronną, np. białkową lub – jeszcze gorzej – głodówkę. Takie diety dają pozornie szybkie efekty, a dzieje się tak dlatego, że organizm przystosowuje się do nowych warunków reagując obniżeniem tempa przemiany materii, czyli w rzeczywistości pozbywa się większej ilości wody, bez gubienia tkanki tłuszczowej. A następnie – po powrocie do wcześniejszych złych nawyków – ponownie zaczyna gromadzić tkankę tłuszczową, niejako „na zapas”. W efekcie tego odrabiamy kilogramy, które udało się stracić, a nierzadko wcale – jeszcze ze sporą nawiązką.

 

Wybieram tylko produkty typu light

W czasie odchudzania staramy się unikać kalorycznych potraw, ale często wpadamy w ten sposób w rozmaite dietetyczne pułapki. Unikamy jadania masła, olejów, tłustych mięs, ale jednocześnie często sięgamy po słodkie jogurty, smakowe serki, czy nieograniczone ilości suszonych owoców, orzechów, a nawet słodkie płatki. Dla przykładu:

Migdały 100 g = 572 kcal
Orzechy włoskie 100 g = 645 kcal
Słonecznik, nasiona 100 g = 561 kcal
Rodzynki 100 g = 277 kcal

Wybierając produkty typu light jakby podświadomie oczekujemy, że zdziałają cuda. Tymczasem artykuły np. pozbawione części tłuszczu mogą powodować niedobory witamin: A, D, czy E. Natomiast napoje słodzone słodzikami mogą prowadzić np. do problemów z zasypianiem, biegunek, czy niestrawności. Produkty oznaczone terminem light lub fit mają zazwyczaj niższą zawartość jednego składnika, np. cukru, który z kolei uzupełniony jest wyższą zawartością tłuszczu lub odwrotnie, dlatego warto naprawdę dokładnie zapoznawać się z informacjami zawartymi na etykiecie produktów, które trafiają do naszego koszyka.

Nie jadam śniadań, bo nie czuję głodu

Ciągły pośpiech powoduje, że rankiem brakuje nam czasu na przygotowanie i zjedzenie śniadania. W biegu wypita kawa – na otwarcie oczu i brak głodu, tak najczęściej tłumaczymy ten zły nawyk. Tymczasem śniadanie to bezdyskusyjnie najważniejszy posiłek, który powinien dostarczyć organizmowi dużą dawkę energii na początek dnia. Skutki niejedzenia śniadań odbijają się szczególnie późnym wieczorem; większość spożywanych wtedy kalorii z powodzeniem zasili naszą tkankę tłuszczową.

Nie chce mi się pić

Przeciętny, zdrowy człowiek potrzebuje przyjąć ok. 2 l płynów każdego dnia. Woda jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu: wypłukuje toksyny, transportuje składniki odżywcze, nawilża błony śluzowe, gardło, nos i oczy. Niestety nadal jeszcze powszechne jest stosunkowo rzadkie sięganie po wodę, a należy nadmienić, że dodatkowy wysiłek fizyczny, przy braku spożycia odpowiedniej ilości płynów szybko nasila objawy odwodnienia organizmu, do których zaliczyć można:

  • wzmożone uczucie pragnienia
  • suchość w jamie ustnej
  • upośledzone wydzielanie śliny
  • zaczerwienienie skóry
  • rozdrażnienie
  • osłabienie.

Odwodnienie organizmu, to znaczne obciążenie dla serca i układu krążenia! Organizm osoby rozpoczynającej aktywność ruchową traci więcej wody i elektrolitów, dlatego warto obok wody sięgać też po napoje z domieszką soli mineralnych i niewielką ilością węglowodanów. Osoby ćwiczące powinny wypijać dodatkowo ok. 500 ml wody, aby skompensować ilość, jaka zostaje wypocona podczas aktywności fizycznej.

Ćwiczę i nie chudnę

Należy tutaj nadmienić, że ćwiczenia fizyczne bez zastosowania się do zasad zdrowej diety mogą powodować przyrost mięśni, bez spalania tkanki tłuszczowej, a zatem – wzrost wagi ciała. Szkodliwe może okazać się również unikanie posiłku po forsownym treningu. Po ćwiczeniach niezbędnym elementem jest dostarczenie odpowiedniej ilości składników odżywczych do odbudowy włókien mięśniowych, które uzupełniamy poprzez spożycie dobrych węglowodanów, takich jak: brązowy ryż, owoce, niesłodzone soki, razowe pieczywo oraz odpowiednich ilości pełnowartościowego białka, a więc: chude mięso, wędliny, ryby, chude produkty mleczne. Pomocne mogą okazać się również odżywki węglowodanowo-białkowe oraz białkowe. Bardzo duże znaczenie podczas ćwiczeń ma systematyczność i wytrwałość. Jeżeli po pewnym czasie rezygnujemy z aktywności musimy mieć świadomość, że stracimy to, co zostało z takim wysiłkiem wypracowane.

Od jutra przechodzę na dietę

Aby osiągnąć wymarzony cel należy wyznaczyć sobie realne założenia z dokładnym planem, bez zwlekania z jego rozpoczęciem. Najlepiej, jeśli ubytek masy ciała wynosi ok. 1 kg tygodniowo. Warto kontrolować efekty odchudzania np. raz w tygodniu, sprawdzając wagę o jednakowej porze. Dobrze, a może nawet o wiele lepiej niż stawać na wadze – byłoby regularnie mierzyć obwody swojego ciała: talii, bioder, klatki piersiowej, ramion i ud oraz sprawdzać procentową zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie.

Jeżeli często podejmujemy kolejne próby odchudzania, których jedynym trwałym efektem jest efekt jo-jo, to musimy mieć świadomość, że w ten sposób zwiększamy ryzyko rozwoju choroby wieńcowej, a także innych chorób cywilizacyjnych. Głównym celem odchudzania powinna być bowiem zmiana nawyków żywieniowych i trybu życia, a nie jedynie utrata zbędnych kilogramów i nadmiaru tkanki tłuszczowej. Właściwie skomponowane menu, codzienna aktywność fizyczna i odpowiednia ilość snu to najlepsza recepta na zdrowe życie bez nadwagi.

Autor Postu: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.