Dieta kopenhaska – dieta cud?

Swego czasu oszalałam na punkcie tej diety. Kiedy odkryłam, że istnieje i zapoznałam się z zasadami jej stosowania, uznałam, że to dieta w sam raz dla mnie. Opowiem Wam teraz, jak przebiegały poszczególne jej etapy. Zapraszam!
Zanim zacznę opowiadać o swoich doświadczeniach z tą dietą, muszę nadmienić, że prawidłowa nazwa tej diety to dieta kopenhaska. Wspominam o tym dlatego, że wielokrotnie już spotkałam się z użyciem błędnych nazw typu „dieta kopenhacka” lub „dieta kopenchaska”.

 

Dieta kopenhaska – jadłospis

Tak naprawdę elementy tej diety są dość schematyczne – wszystko powtarza się przez 13 dni, co dla niektórych może być nudne, jednak mi jak najbardziej to pasowało.

W jakich godzinach powinniśmy jeść?
• śniadanie – najlepiej pomiędzy 8.00, a 9.00
• drugie śniadanie – około godziny 12.00 – 13.00
• obiad – około godziny 16.00 – 18.00
Jak widzicie, brakuje tutaj informacji o kolacji. I tak właśnie powinno być – późny obiad zastępuje standardową kolację.

Jakie są podstawowe składniki diety kopenhaskiej?
• chude mięso (może być wołowe, drobiowe, jagnięce – np. befsztyk, pierś)
• warzywa (np. sałata, brokuły, marchewka, szpinak, pomidory)
• jaja
• kawa / zielona herbata

O czym pamiętać – najważniejsze zasady

Najważniejsze w tej diecie jest przestrzeganie godzin spożywania posiłków oraz pilnowanie, aby dzienna liczba kalorii nie przekroczyła 900. Pamiętajmy również o tym, żeby przygotowywane porcje były nieduże, no i oczywiście wystrzegajmy się podjadania pomiędzy posiłkami. Wiem – łatwo powiedzieć, ale uwierzcie mi, sama przez to przechodziłam i po 2-3 dniach wszystko przeradza się w nawyk.
Dieta kopenhaska jest dość restrykcyjna, w dodatku dość uboga w witaminy, dlatego dobrze zastanówcie się, czy akurat takiej diety potrzebujecie. Trzeba mieć na uwadze to, że posiłki powinny być przyjmowane o regularnych godzinach, co przy wykonywaniu pewnych zawodów może okazać się trudne.
To, czego na pewno nie powinno się robić, to wydłużanie lub skracanie czasu jej trwania – w ten sposób oddalicie się od osiągnięcia wymarzonego efektu.
Nastawcie się na to, że … będzie ciężko. Szczególne w pierwszych dniach, chociaż to akurat nie powinno Was dziwić. Polecam picie dużych ilości wody – pomaga to lepiej przyswoić nowy sposób odżywiania się, oddalić uczucie głodu no i zapewnia odpowiednie nawodnienie organizmowi.
Przygotowując dania, odstawcie albo nawet wyrzućcie sól – w tej diecie jej używanie jest zabronione. W zamian korzystajcie z przyprawiania ziołami – wszystkie są dozwolone.

Dieta kopenhaska – efekty

O pierwszych dniach na tej diecie chciałabym zapomnieć. Bóle głowy, osłabienie, senność – te objawy towarzyszyły mi nieustannie, jednak potem mi przeszło i mogłam już normalnie funkcjonować. Bardzo pomogły suplementy z witaminami – mówię Wam, bez tego jak bez ręki.
To, że te potrawy były niskokaloryczne, a porcje niewielkie, również robiło swoje, ale wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Po tych kilku pierwszych dniach nie odczuwałam już różnicy, po prostu przywykłam.
W ciągu tych 13 dni udało mi się zrzucić 2 kilogramy, a zakładałam zrzucenie 4. Generalnie byłam zadowolona, choć po kuracji szybko pojawiły się stare pokusy i ryzyko powrotu do poprzedniej wagi. Jeśli ktoś nie ma silnej woli do wprowadzenia stałej zmiany nawyków żywieniowych (niekoniecznie tych z diety kopenhaskiej), to efekt jo-jo jest moim zdaniem murowany. Grunt to nie dać się!

Autor Postu: Kasia

6 thoughts on “Dieta kopenhaska – dieta cud?

    Rihana

    (15 listopada 2016 - 12:48)

    Ja nie stosowałam tej diety, bo pamietam przez co przechodziła moja mama będąc na niej… Wytrzymala tylko 3 dni bo strasznie zle się czuła. Strasznie ja bolała głowa i nie była w stanie nic robic. Nie polecam

      Anula

      (15 listopada 2016 - 12:49)

      To dieta nie dla kazdego, kazdy organizm ja bedzie inaczej przechodził. Ja np. dość dobrze ja znosiłam, nie miałam skutków ubocznych i był efekt w postaci zgubionych 2 kg.

    Kama22

    (15 listopada 2016 - 12:50)

    Ja wytrzymałam 5 dni. Jedyny skutek uboczny jaki sie pojawil zdecydował o przerwaniu diety a były to nudnosci. Bardzo chciałam ale niestety nie wyszlo

    Sistar

    (15 listopada 2016 - 12:55)

    A ja znowu polecam te diete. Dobrze ja znosilam, wytrwałam 13 dni choć faktycznie było ciężko tym bardziej, że jestem fanatykiem slodyczy. Schudłam według mnie sporo bo 4 kg. Moze nie jest to wielki sukces ale dla mnie to duzo i jestem zadowolona. Teraz normalnie jem, no moze poza tym ze nieco ograniczylam slodkosci, ale najwazniejsze jest to ze waga stoi w miejscu. Jaki z tego wniosek? Warto sie poswiecic.

    Elwira

    (15 listopada 2016 - 12:56)

    No to ja chyba sie skuszę. Mam dosc mocny i charakter i organizm wiec mysle ze pójdzie dobrze. Trzymajcie kciuki!

    Dieta Cud

    (15 listopada 2016 - 13:01)

    Nie ogarniam osób które narzekają na ta diete. To chyba normalne ze są jakieś wyrzeczenia no nie? Weźcie pod uwage ze to tylko 13 dni! Ja jestem na tej diecie 8 dzień i jest mnie o 3 kg mniej. Jest ciezko ale ide dalej i nie poddaje sie. O to właśnie chodzi w diecie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.