WIADOMOŚCI Dieta

Categories:

Dieta Dukana

Dieta Dukana

Gdy w kwietniu 2014 r. przeszłam na dietę Dukana, moje nadzieje były ogromne. Liczyłam na to, że efekty będą szybko widoczne. Chciałam znów patrzeć ze spokojem w lustro, być atrakcyjna dla mojego męża, odzyskać utraconą pewność siebie. Oto zapis mojej walki.

Dieta Dukana – Faza 1

Nie bez przyczyny nazywana faza ta określana jest mianem Fazy Ataku. Jest to związane z „uderzeniem” na naszą dotychczasową wagę i ścisłej koncentracji na chudnięciu. Tak naprawdę sami ustalamy, ile ta faza ma trwać – może to być najwięcej 10 dni. Wszystko zależy od wytrzymałości naszego organizmu i liczby kilogramów, które chcemy zrzucić. No i oczywiście od … motywacji.
Generalnie jest tak, że im więcej kilogramów do zrzucenia, tym dłużej ta faza powinna trwać. Ja wytrzymałam tylko 4 dni – mój organizm nie mógł znieść raczenia się dłużej produktami wyłącznie proteinowymi, czyli z dużą zawartością białka (bo tylko takie powinniśmy jeść podczas tej fazy). Dzień bez żadnych warzyw, owoców, ziemniaków (które uwielbiam w każdej postaci), normalnego pieczywa był prawdziwą drogą przez mękę. Serio, prawdziwy rygor. Oto, co jadłam przez te 4 dni:

  • chuda wołowina
  • podroby (wątróbka cielęca lub drobiowa)
  • pierś z kurczaka lub indyka
  • szynka z indyka lub kurczaka
  • jajka
  • chude mleko
  • jogurt naturalny
  • chudy ser biały
  • tuńczyk

Oczywiście to menu, które ja sobie założyłam. Można się tym posiłkować lub jeść zupełnie co innego, np. owoce morza, potrawy z królika, żeberka cielęce, serki homogenizowane bez tłuszczu, sardynki etc. Należy tylko pamiętać o tym, żeby wybrane produkty zawierały dużą ilość białka i były pozbawione węglowodanów i tłuszczów.

dieta-dukana2-1

Dieta Dukana – Faza 2

Jak już wspomniałam, nie popisałam się w fazie 1. Uwierzcie, nie jest proste przerzucić się nagle na coś, za czym nie przepadasz (w moim przypadku były to wołowina, podroby i mleko). Musisz tych nakazów i zakazów żywieniowych przestrzegać na takiej zasadzie, jak się pilnuje dyscypliny w wojsku. Prawdziwa musztra!
Faza 2 to najdłuższy okres diety. Trwa, aż schudniesz do wymaganego pułapu. U mnie był to okres … 5 miesięcy. Uważam, że to bardzo długo. Aczkolwiek tutaj można już było włączyć warzywa, ale dopiero po upłynięciu danej liczby dni z pożywieniem wyłącznie wysokoproteinowym. I tak w kółko. Czyli np. ja miałam 3 dni jechania na menu z fazy 1, a potem 3 dni dalej to samo + włączenie warzyw i od nowa. Można tutaj ustalić sobie pułap 5 dni lub 1 dnia i zmiana – dla mnie najlepsze były te 3 dni.

Niby jest to etap równowagi, ale jak dla mnie nie do końca. Szczególnie ciężko było mi spożywać posiłki w regularnych godzinach – po prostu czasem nie było na to czasu. Nawał obowiązków uniemożliwiał mi to, choć bardzo chciałam i nawet miałam przygotowany obiad.

Dieta Dukana – Faza 3

Polega na utrwalaniu zrzuconej wagi, czyli sprawieniu, żeby zatrzymała się na uzyskanym w fazie 2 poziomie. Cały czas ostro pod górkę…
Podczas poprzedniej fazy straciłam łącznie 7 kilogramów i w fazie 3 skupiłam się na utrzymaniu uzyskanych 62 kilogramów. Zgodnie z zaleceniami, ilość zrzuconych kilogramów mnoży się tutaj razy 10 dni (10 dni na każdy zrzucony kilogram). Czyli u mnie 7 x 10 = 70 dni.
Faza 3 była bardzo istotna, jeśli nie najważniejsza. Przyznam szczerze, że trudno było się na niej skupić. W pewnym momencie człowiek po prostu zapomina, że jest na jakiejś diecie, szczególnie, jeśli jakiś spadek wagi zdążył już osiągnąć. Tak też było ze mną…
Mimo tego, iż początkowo zakładałam zrzucenie 15 kilogramów, byłam zadowolona z tych 7 – zawsze to coś. Tym bardziej, że rodzina i znajomi zauważyli zmiany i fruwałam jak skowronek, gdy słyszałam „O matko, schudłaś!”. Dlatego w pewnym momencie zaczęłam po prostu normalnie jeść, co było bardzo nierozsądne i tak naprawdę … zakończyło moją przygodę z dietą Dukana.
Tak, właśnie. Nie udało się dobrnąć do ostatniej fazy nr 4, czyli fazy stabilizacyjnej, która zakładała stałe spożywanie wyłącznie produktów proteinowych w jeden, wybrany dzień tygodnia.

Czego zabrakło?

Cóż, na pewno wytrwałości i stanowczości. Choć tak naprawdę patrząc na to z perspektywy lat, myślę, że trzeba było wspomóc tę dietę jakimiś suplementami lub wybrać całkowicie inny sposób. Dieta Dukana to według mnie dieta bardzo restrykcyjna i ciężka do przejścia. U mnie pojawiały się skutki uboczne, np. wzdęcia, suchość w ustach, senność. Do tego moja skóra straciła na jędrności. Nie podobało mi się to. Osobiście nie polecam Wam tej diety.


6 komentarzy
  • Piotr

    15 listopada 2016 at 13:35 Odpowiedz

    Wydawało mi się że ta dieta jest w sam raz dla mnie. Pierwsze dni to była katorga, bo pojawiły się bóle głowy, jakaś taka słabość, zmęczenie. Dopiero po kilku tygodniach reakcja organizmu się poprawiła, ale ja już miałem dość jedzenia w kółko tego samego. Na szczęście udało mi się nieco schudnąć choć wymagało to ogromnego poświęcenia

  • Renata_33

    15 listopada 2016 at 13:37 Odpowiedz

    Ja przez 3 miesiace meczyłam się z dietą Dukana. Tobie Magda przeszkadzała jej restrykcyjność a mi skutki uboczne w postaci zaparć, wypadania włosów, zmęczenia i bolącej głowy. Nie mogłam i nie chciałam dłużej tak się męczyć dlatego zrezygnowałam.

  • Maryna

    15 listopada 2016 at 13:40 Odpowiedz

    Ja słyszałam dużo dobrego o diecie Dukana od mojej kolezanki która w końcu mnie przekonała żeby spróbować. Super w tej diecie było to że można było praktycznie do woli jeść oczywiście tylko pewne rzeczy ale jednak. Zgadza się łatwo nie było ale na jakiej diecie jest łatwo? Mnie się udało schudnąć, co z kolei nie udało sie przy diecie kopenhaskiej. Nic mi generalnie nie dolega, dobrze się czuję. Polecam!

  • Karolajna

    15 listopada 2016 at 13:43 Odpowiedz

    Samo białko jeść? No way!!!

  • DarekK

    15 listopada 2016 at 13:57 Odpowiedz

    Miałem 15 kg nadwagi i nigdy nie udalo mi się jej pozbyc. Próbowałem już przeróżnych diet aż w końcu przyszla pora na Dukana. Zastanawialem się jak to bedzie przy spożywaniu tylko produktów białkowych. Kryzys nadszedl szybko bo juz po 2 tygodniach mialem dość. Ale trzeba byc silnym nie miekkim, wiec dieta trwała dalej. Monotonia w żywieniu to jedno, a permanentny brak energii i sennosc to drugie, może nawet gorsze. Ale przezyłem, dotrwałem do końca diety i schudłem 7 kg. Moje przemyslenia? Żeby wytrwać w tej diecie trzeba być super hero takim jak ja 😉

    • Luizka

      15 listopada 2016 at 13:57 Odpowiedz

      Kozak!

NAPISZ KOMENTARZ DO ARTYKUŁU

opiniotworczy.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Wypowiedzi użytkowników (opinie) nie stanową wypowiedzi serwisu.