Co na mocne kości – recenzja produktu ColamiD

 

Ból kości i stawów – moja bolączka. Coś, z czym musiałam prawie codziennie się borykać. Szczególnie wieczorami i zimą. Mam ledwo 30 lat, a już kolana mi wysiadają. To co będzie za 20 lat?!

Wiem, że mam za mało wapnia. I wiem, co spowodowało, że to wapno wyparowało. Tłuszcze, które w siebie wpychałam. Były we wszystkim – w jedzeniu, w piciu. Co się dziwić, skoro jeszcze do niedawna moim ulubionym pożywieniem były fastfoody i dania gotowe ze słoika… Do tego cola – napój bogów…

Któregoś dnia dotarło do mnie, że jak tak dalej pójdzie, to w wieku 40 lat będę kaleką. Postanowiłam coś z tym zrobić.

ColamiD – opis

Stwierdziłam, że potrzeba mi zmiany w diecie. Ale od stwierdzenia do zrobienia była bardzo długa droga. Postanowiłam zacząć od małych zmian – sięgnęłam po suplement wzmacniający kości. Byłam świadoma tego, że w moim ciele nagromadziło się wiele szkodliwych substancji, które przyczyniały się do tego, że komórki i tkanki były coraz słabsze. Ewidentnie potrzebowałam wzmocnienia, a ColamiD stosowała mama mojej koleżanki i bardzo go sobie chwaliła. Przede wszystkim za to, że zawiera najcenniejsze aminokwasy, minerały i witaminy pomocne w regeneracji kości i stawów. Dzienna dawka to 2 razy po jednej kapsułce – da się zrobić.

ColamiD – skład

Jak już wspomniałam, ColamiD zawiera bogactwo składników odżywczych, w tym dobrze przyswajalny wapń i fosfor – to kluczowe elementy dla zdrowych kości. Wyczytałam również, że zawiera ości ryb z akwenów i rzek północnych, a one nie kumulują toksyn i zawierają substancje, które pobudzają produkcję kolagenu w tkance kostnej.

ColamiD – efekty

Powiem tak: potrzeba sporo czasu na to, aby tę utraconą tkankę kostna odbudować. ColamiD na pewno przyspieszył proces regeneracji, ale nie sprawił, że czułam się jak nowo narodzona. No, ale to był tak naprawdę mój pierwszy krok do odzyskania pełnej sprawności w kościach i stawach.

Na pewno to, co mogę powiedzieć po miesięcznej kuracji to to, że już nie miałam odczucia, jakby moje kości się rozpadały. Nie czułam też ciągłego uczucia zmęczenia lub wyczerpania. Nieco lżej wchodziło mi się po schodach. To były w sumie jedyne tak wyraźne efekty.

Nie liczyłam na cud – wiedziałam, że potrzeba jeszcze wprowadzić inne zmiany…

ColamiD – opinia

ColamiD okazał się nieoceniony w połączeniu z innymi działaniami, tj. ograniczeniu jedzenia wypłukującego wapń z organizmu i które średnio tolerowałam (np. pszenicę, jak się okazało). Postawiłam bardziej na jedzenie naturalne i więcej produktów organicznych. I powiem Wam, że po wprowadzeniu tych zmian drugi miesiąc wyglądał zupełnie inaczej, niż pierwszy miesiąc kuracji. Moje kości dostały mocnego kopa i zupełnie przestałam odczuwać ból. O taki efekt chodziło.

Jeśli chodzi o ColamiD, nie zaprzestałam zażywania tych tabletek – dobrze sprawdzają się również profilaktycznie. To, co trzeba podkreślić – ColamiD dobrze jest łączyć np. z dietą wzmacniającą kości – wtedy składniki odżywcze są znacznie szybciej wchłaniane i ta regeneracja postępuje szybciej.

Na ten moment czuję się świetnie i przede wszystkim czuję, że żyję. Mam nadzieję, że tak już zostanie.

Autor Postu: Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.