WIADOMOŚCI Styl życia

Categories:

Co na masę? Recenzja produktu Horlaxen

Co na masę? Recenzja produktu Horlaxen
Ile czasu i trudu zajęło Wam zbudowanie wymarzonej sylwetki? A może wciąż zajmuje? Bo mnie to zajmowało czas od dobrych 8 miesięcy i efekt jak dotychczas był raczej mizerny… Niby dbam o to białko, jem steki, stosuję dużo serii na klatę, ale moje mięśnie nie za bardzo chciały rosnąć. Przecież się nie przetrenowywałem. Nic z tych rzeczy, raczej można powiedzieć, że od czasu do czasu zdarzało mi się zaniedbać trening. W sumie to jakiś czas temu bliski byłem zarzucenia pomysłu o większej masie. Po prostu stwierdziłem, że nic z tego nie będzie, a nie chcę ryzykować zdrowia i życia przez branie sterydów – to nie dla mnie. Nie porzuciłem marzeń o bicepsach, bo któregoś dnia na siłowni usłyszałem nazwę Horlaxen.

Horlaxen – opis

Rozmawiało dwóch gości i jeden powiedział, że u niego przyrost masy przyspieszył środek, który nazywa się Horlaxen. Potem powiedział coś jeszcze o aktywacji procesów anabolicznych i wydłużeniu fazy wzrostu mięśni, co bardzo mnie zainteresowało i postanowiłem dowiedzieć się więcej na temat tego produktu. Przeczytałem, że to tabletki, które pomagają osobom, u których wzrost masy jest zbyt powolny, mają niską wydolność i które mają ograniczone możliwości trenowania. Wypisz wymaluj – ja. Co ciekawe, preparat ma działać nie tylko w trakcie treningu, ale również po nm. A za te wszystkie procesy, o których usłyszałem na siłowni, odpowiada główny składnik, o którym zaraz napiszę coś więcej.

Horlaxen – skład

Ta nazwa jest tak trudna, że w życiu bym jej nie powtórzył. Alfaketoglutaran argininy. Arginina – ok, znam, słyszałem. Ale to pierwsze – jakaś masakra. No ale właśnie to to powoduje, że te mechanizmy anaboliczne w organizmie się uruchamiają i wpływają na szybki wzrost tkanki mięśniowej. Dla mnie osobiście najważniejsze jest to, że to jest produkt niesterydowy. A czy poprawia wydolność i przyspiesza budowę mięśni – o tym miałem się dopiero przekonać…

Horlaxen – efekty

Produkt stosuję od 30 dni i jeśli chodzi o efekty, są, ale na razie nie takie, jak się spodziewałem. W sensie, faktycznie moje mięśnie lepiej pracują podczas wysiłku, mam więcej siły i generalnie lepszą kondycję fizyczną, ale czy to ma przełożenie na muskulaturę? W moim przypadku tylko w jakichś 40%. Nie wyglądam na dużo bardziej „napompowanego”, chociaż to fakt – w niektórych miejscach, np. mięśnie brzucha, czy na klatce piersiowej – coś tam się zaczęło dziać, widać, że np. klatka jest szersza i bardziej napięta. Potrzebuję jeszcze przybrać w bicepsie, bo tutaj jak dotąd się niewiele zadziało i tutaj jestem najbardziej rozczarowany.

Horlaxen – opinia

Czekam jeszcze drugi miesiąc, zobaczymy. Może po prostu potrzeba więcej czasu. Ale generalnie już teraz mogę powiedzieć, że Horlaxen pomaga w budowaniu sylwetki. Może nie zrobi wszystkiego za Ciebie – trzeba dalej kontynuować trening, ale efekty pojawiają się i w niektórych miejscach, np. na klatce piersiowej i na brzuchu – jest to nawet widoczne. Nie poddaję się i liczę na to, że w ciągu kolejnego miesiąca uda mi się jeszcze zwiększyć biceps. Trzymajcie kciuki!

KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ DO ARTYKUŁU

opiniotworczy.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Wypowiedzi użytkowników (opinie) nie stanową wypowiedzi serwisu.