WIADOMOŚCI Uroda

Categories:

Co na haluksy? Recenzja produktu HalluPro

Co na haluksy? Recenzja produktu HalluPro

Wyobraź sobie, że nie możesz założyć butów. Nie tylko swoich ulubionych, ale żadnych, po prostu żadnych. A jeśli jakimś cudem je założysz, to wystająca kość piłuje Cię niemiłosiernie. Mocniej, coraz mocniej. Bolą Cię nie tylko nienaturalnie wykrzywione palce, ale cała stopa.

Haluksy, koślawy paluch – różnie na to mówią. W każdym razie tak mniej więcej wyglądała moja rzeczywistość jeszcze jakiś czas temu. Codzienna udręka związana z zakładaniem odpowiedniego obuwia stała się moim prawdziwym przekleństwem. Te diabelskie haluksy przybrały najgorszą z możliwych form – formę koślawych, powykrzywianych, bolących paluchów. Tak, wiem, że jestem sama sobie winna, bo od „nastu lat” łaziłam w wysokich szpicach. Takie buty mi się po prostu podobały i lubiłam nosić obcasy. Nigdy nie sądziłam, że to spowoduje aż takie problemy…

Niestety, te problemy z haluksami wciąż się nasilały, a ja nie reagowałam. Wmawiałam sobie, że samo przejdzie, jeśli przestanę codziennie chodzić w obcasach. Cóż, nie przeszło. Trzeba było zacząć działać.

 

HalluPro – jak to działa

W pierwszym odruchu chciałam to usunąć operacyjnie, ale obeznana w temacie znajoma – specjalistka ds. podologii, czyli chorób stóp – stwierdziła, że można to zrobić bez zabiegu i zaproponowała właśnie HalluPro.

Co to jest to HalluPro? – zapytałam. W odpowiedzi usłyszałam, że to mechanizm, który można wygodnie i bezpiecznie nosić przez cały dzień. Za takie coś to ja dziękuję – powiedziałam. Już sobie wyobrażałam jakąś dziwną konstrukcję, którą będę musiała jeszcze wcisnąć w buta razem ze stopą. Wolne żarty.

Tymczasem wiecie, co się okazało? Muszę tutaj przyznać rację koleżance, bo to nie była dziwna konstrukcja, a zaawansowany, doskonale dostosowujący się do stopy korektor ortopedyczny. Mało tego, okazało się, że ona sama tego używała i dała mi to „przymierzyć”. Przyznam, że moja stopa czuła się bardzo komfortowo w tym. Stwierdziłam, że muszę wypróbować HalluPro.

HalluPro – efekty

Po pierwszym dniu noszenia nie mogłam się nadziwić – naprawdę, moja stopa po raz pierwszy od dłuższego czasu odczuła ulgę. To chyba dzięki specjalnej konstrukcji separatora. Czułam, że on mi pomaga nie tyle zewnętrznie, co od wewnątrz. Nie wiem, może to kwestia materiału, bo też czytałam, że to jakiś „inteligentny” materiał, który naśladuje stopę i jej ułożenie. Duży palec u stopy był bardzo dobrze ustabilizowany, nic się nie ześlizgiwało, nie zmieniało miejsca, a stopa mi się nie pociła.

Po około dwóch tygodniach stopa zachowywała się już zupełnie inaczej. Przede wszystkim, miałam wrażenie, że jest jakaś taka mocniejsza i bardziej odporna przy chodzeniu. Po drugie, zauważyłam, że paluchy zaczęły przemieszczać się z powrotem na swoje miejsce. I po trzecie, najważniejsze – ból znacznie ustąpił. Czułam się tak, jakby ktoś mi podarował … stopę. Sprawną, pozbawioną tych krępujących wykrzywień.

HalluPro – gdzie kupić

Ja zamówiłam na stronie producenta i Wam też polecam tak zrobić. Lubię mieć pewność kupna u potwierdzonego źródła. Nic nie poradzę na to, że jestem dość wyczulona na wszelkiej maści podróbki.

HalluPro – opinia

Generalnie minął już miesiąc, odkąd korzystam z HalluPro i co mogę powiedzieć – stopa jest nie do poznania. Korekcja koślawego palucha jest, jak oceniła wspomniana powyżej koleżanka, na poziomie 90%. Czyli tę dolegliwość udało się prawie w całości pokonać, a minęły zaledwie 4 tygodnie. Bez żadnych operacji, bez chodzenia po lekarzach, bez drogich rozwiązań. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby HalluPro nosić systematycznie – to jest w tym najważniejsze.


KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ DO ARTYKUŁU

opiniotworczy.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Wypowiedzi użytkowników (opinie) nie stanową wypowiedzi serwisu.