Ból mięśni i kości – recenzja produktu Collaflex

Mieliście kiedyś coś takiego, że myśleliście, że się rozpadacie? Że każda cząstka Waszego ciała sprawia Wam niemiłosierny ból? Nie? To możecie się uważać za prawdziwych szczęściarzy. I choć wiedziałam, że źródło tkwiło w mięśniach i kościach, to cierpiałam na tym cała ja. Byłam słaba, zesztywniała, nieodporna.

Wszystko się zaczęło, gdy zdecydowałam się na ćwiczenia mające na celu spalenie tkanki tłuszczowej. Po każdych brzuszkach i innych, bardziej wymagających rzeczach, następnego dnia czułam się fatalnie. Wiedziałam, że jak tak dalej pójdzie, moje treningi skończą się bardzo szybko…

Stwierdziłam, że na pewno istnieje jakiś sposób, aby ten ból złagodzić. Pomogła mi znajoma, która też cierpiała na ból mięśni – doradziła suplementację Collaflexem.

Collaflex – skład

Collaflex to 120 tabletek, które zawierają kolagen typu II, siarczan chondoityny, kwas hialuronowy oraz witaminę C. Nie powiem, trochę mi zajęło zapoznanie się z tym składem i Was też zachęcam do tego, aby orientować się, co kupujecie i jakie jest tego działanie. Pierwszy ze składników ze względu na elastyczność i dużą tolerancję rozciągania stanowi jeden z podstawowych elementów budulcowych skóry człowieka. Ma działanie stabilizacyjne i ochronne przed bakteriami i toksynami. Siarczan chondoityny jest dobry na łagodzenie bólów i uczucia zesztywnienia. Z kolei kwas hialuronowy działa głównie na stawy, ale jest również bardzo przydatny w procesie regeneracji mięśni. O witaminie C nie będę się bardzo rozpisywać, bo jej działanie odpornościowe na pewno znacie. Dodam tylko, że witamina C pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu.

No dobrze, to może przejdźmy teraz do efektów…

Collaflex – efekty

Musiało minąć ok 2 miesiące, żebym zauważyła zmiany na plus. Przez ten czas ograniczyłam nieco zakres ćwiczeń – zmniejszyłam ich natężenie i ilość powtórzeń też. To na pewno też się odbiło pozytywnie na moich kościach i mięśniach, no ale nie mogę tego samego powiedzieć o mojej nadwadze… W każdym razie po tych 2 miesiącach wreszcie poczułam jakąś ulgę – rankiem uczucie sztywnienia nie było już tak intensywne, zelżało mi też strzykanie w kolanach. Przy podnoszeniu ręki też jakby mniejszy był ten ból. Wszystkie te momenty przyjmowałam z niesłychaną radością, bo to naprawdę przekładało się na lepszą jakość mojego życia. Czy efekt w pełni mnie zadowolił?

Collaflex – opinia

Powiem tak: mija 3 miesiąc i czuję się już zupełnie nieźle. Ćwiczenia wykonuję stale, o stałych porach i myślę też, że organizm już się nieco do nich przyzwyczaił. No i to, że jednak odrobinę udało mi się zrzucić – 3 kilo i to też na pewno wpływa na to, że czuję się nieco lżejsza. Aczkolwiek to jeszcze nie jest to.

Co do Collaflexu, to polecam ten produkt, bo o suplementację jednak trzeba zadbać przy wyczerpujących ćwiczeniach. Ja na początku byłam mało doświadczona i o tym nie wiedziałam, ale teraz już wiem, że to jest bardzo ważne, bo dostarczamy organizmowi istotnych dla jego funkcjonowania składników odżywczych i wzmacniamy jego pracę.

Autor Postu: Kasia

1 thought on “Ból mięśni i kości – recenzja produktu Collaflex

    Kinia

    (20 września 2017 - 10:46)

    Wiem coś o bólach mięśni długo z tym walczyłam i też brałam suple warto ale nie zapominajmy o tym zeby sie nie przetrenowywac

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.