3 błędy popełniane na siłowni

Więc tak, zapisałeś się na siłownię, zmusiłeś do chodzenia kilka razy w tygodniu i masz nadzieję, że wysiłek jaki wkładasz na treningu przyniesie zauważalne efekty, prawda? Jeżeli po jakimś czasie nie widzisz efektów i wciąż widzisz powody do narzekania na swoją sylwetkę, być może popełniasz jeden z 3 zasadniczych błędów.

Jesteś niekonsekwentny

Uprawianie sportu kilka razy w tygodniu jest ciężkim zadaniem. Raz, że często górę bierze nasze własne lenistwo, to inną sprawą jest zwyczajny brak czasu. Niestety wmawianie sobie, że pójście raz w tygodniu na trening załatwi sprawę, nie jest dobre, gdyż mija się z prawdą. Aby zauważyć jakieś efekty swojej pracy, na siłownię czy fitness należy chodzić przynajmniej 2 razy w tygodniu. Trzeba przyzwyczaić organizm do wzmożonej pracy, dzięki temu więcej pokarmu będzie zamieniał na energię (spodziewając się wysiłku) niż na tkankę tłuszczową (magazynując niewykorzystywaną energię). Pamiętaj jednak, aby stawiać sobie realne cele. Wiadomo, że nie będziesz chodził na trening codziennie. Właściwie jest to wręcz niewskazane. Wybranie 2 dni na trening i trzymanie się planu da zauważalne efekty.

Masz zbyt wielkie oczekiwania

Nie oczekuj po treningach, że przyniosą natychmiastowy efekt, po tygodniu, dwóch czy nawet miesiącu. Takie nastawienie z góry stawia Ciebie na przegranej pozycji z otyłością, gdyż szybko się zniechęcisz. Pierwsze realne efekty zaczynają się pojawiać mniej więcej po 3 miesiącach, a już rzeczywiście widoczne (tak, że Twoi znajomi zwrócą uwagę, że coś się w Tobie zmieniło 😉 ) po około 6 miesiącach. Niestety. Dokładnie tyle czasu, pół roku, zajęło mi spalenie 10 kg.

Dodatkowo, powinieneś pamiętać, że na początku Twoja waga może nawet wzrosnąć – choć niewiele. Jest to spowodowane tym, że trening wymusza budowę masy mięśniowej. Każdy wysiłek wyrabia mięśnie. Mięśnie zaś ważą w naszym ciele najwięcej. Zatem, jeśli trochę rozbudujesz tkankę mięśniową, możesz odrobinę przybrać na wadze. Z czasem zaś, jak zaczniesz kształtować sylwetkę i spalać tkankę tłuszczową, Twoja waga zacznie się zmniejszać.

Dobrym sposobem na motywację, a jednocześnie zapobieganie zbyt wielkim oczekiwaniom, jest wyznaczanie sobie małych celów do osiągnięcia. Na początku niech celem samym w sobie będzie wybranie się na trening (siłownia, fitness, tenis, bieganie, cokolwiek – nie liczy się tutaj zrzucenie wagi). Powiedz sobie tak. W tym miesiącu (zakładamy, że jest jego początek) pójdę minimum 8 razy na siłownię. Nie ważne, czy będę dobrze po tym wyglądać czy nie, czy schudnę czy nie – te aspekty nie powinny nas teraz obchodzić. Celem jest zmotywowanie siebie do pracy. To pierwszy i najważniejszy krok w odchudzaniu się. Po miesiącu spójrz w lustro, wejdź na wagę i wtedy spróbuj dostrzec różnicę – od razu napiszę, że jeszcze nie będzie jej wcale, albo będzie drobna. Ale jesteś już w połowie drogi do sukcesu. Następnym celem powinno być np. zrzucenie wagi o 2 kg (1 kg przyjmujemy jako margines błędu). Waż się kilka razy w ciągu dnia np. 3 razy i spróbuj zapamiętać najniższą wagę. I to będzie punkt wyjścia. W następnym miesiącu czeka Ciebie tyle samo pracy co w poprzednim, a może i trochę więcej, ale mając już zrealizowany jeden cel, następny będzie łatwiejszy do osiągnięcia 🙂

Nie zmieniłeś diety

Jest to temat na osobny artykuł. Według wielu osób, odchudzanie się to w 20% ćwiczenia, a w 80% sposób odżywiania się. Ja nie uważam, żeby te proporcje były tak skrajne. Raczej jest to po 50% dla obu, nazwijmy to zachowań. A moje 50% wynika z obserwacji innych osób, a przede wszystkim siebie samego. W każdym bądź razie, prawidłowe odżywanie się, to jedna z najważniejszych czynności w odchudzaniu się. Jako, że temat ten poruszę dość szczegółowo, napiszę w skrócie, że jeśli chcesz stracić na wadze, od dzisiaj zapomnij o: fast foodach, napojach gazowanych i energetykach i odstaw słodycze na bok. Abstrahując od tego, że każdy z tych pokarmów zawiera mnóstwo szkodliwych składników, jak utrwalaczy, barwników, konserwantów, emulgatorów, to wspólną ich cechą jest również ogromna ilość węglowodanów dostarczanych do organizmu. Z odchudzaniem cała tajemnica leży w tym, aby organizmowi dostarczyć odpowiednią ilość węglowodanów (nie ważne ile jesz białka i ile jesz tłuszczu, to jest mit – najważniejsze są węglowodany). Dostarczane do organizmu cukry, gdy nie są spalane, są zamieniane na tkankę tłuszczową (jest to podstawa biochemii organizmów żywych, a cały proces nazywa się glikolizą).

W niedługim czasie opublikuję artykuł na temat odżywiania się i wpływu węglowodanów na naszą tkankę tłuszczową. Jest to najważniejszy temat w odchudzaniu się, niestety pomijany w wielu dietach cud, bądź kompletnie źle rozumiany. Tymczasem mam nadzieję, że ten artykuł lekko zmotywował Ciebie do pracy nad samym sobą. Jeśli właśnie wszedłeś na stronę siłowni, aby zobaczyć jakie są ceny karnetów, to jesteś na najlepszej drodze do idealnej sylwetki i rewelacyjnego samopoczucia!

Autor Postu: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.