Jest lato, dzieci mają wakacje, a wielu z nam zaczyna się urlop. Zaczyna się wypoczynek, wyjazdy i wiele innych przyjemnych rzeczy. No właśnie. Wiele osób boi się czasu wakacji, bo zwykle jest to czas „wakacyjnego obżarstwa”. Grille, jedzenie w nadmorskich “barach” i picie większej ilości alkoholu bynajmniej nie sprzyjają odchudzaniu. Często cały wysiłek, jaki człowiek poświęcił na odchudzanie może być zmarnowany przez trzy tygodnie urlopu.

Nie przyjmuj się jednak. Nawet jeśli przed Tobą długo wyczekiwany wypoczynek, nie oznacza to, że na pewno przybierzesz na wadze. Jeśli boisz się, że będziesz jeść za dużo i niezdrowo, to mam dla Ciebie kilka prostych sposobów na to, jak nie przytyć w wakacje.
Jak uchronić się przed tyciem na wakacjach?

Pierwsza i najważniejsza sprawa. Musisz mieć świadomość, że podczas wakacji pojawiają się pewne niebezpieczne sytuacje, które mogą spowodować nadmierne tycie. Łatwiej jest im zapobiegać i nie dopuszczać do nich niż później testować swoją silną wolę.
W jaki sposób to zrobić?

Przede wszystkim musisz siebie zdać sprawę z tego, że twój rozkład dnia podczas wakacji jest zupełnie inny. Nie ma już rannego wstawiania, pracy, jedzenia obiadu itd. dzień za dniem. Nie ma już codziennej rutyny, która to często pozwala nam regularnie ćwiczyć i w miarę zdrowo się odżywiać. Na wakacjach ma się tyle wolnego czasu, że czasami człowiek zapomina jaki jest dzień tygodnia nie mówiąc już o przestrzeganiu porządku ćwiczeń.

Z tym oczywiście wiąże się nie spalanie takiej samej ilości kalorii jak zwykle (nie tylko nie pracujesz ale też nie ćwiczysz), więc i szybko możesz przytyć.
Co więc zrobić?

No cóż nie chodzi o to, aby głodzić się i ćwiczyć jak wariat psując sobie wakacje. Nie oszukujmy się, człowiek po całym roku harówy chce mieć trochę wolnego i wyluzować się, a nie jeszcze dodatkowo męczyć się z dietami i odchudzaniem.

W związku z tym proponuję Ci specjalny plan odchudzania na wakacje.
Nie musisz przestrzegać diety na wakacjach.
Nie musisz specjalnie ćwiczyć.

Najważniejsze jest (o ile nie masz siły na więcej) ograniczyć „wakacyjną szkodliwość” w odchudzaniu. Zobaczysz, że to wcale nie będzie taki trudne.
Porada 1. Samokontrola

Podstawa to jedzenie. Zwykle to właśnie jedzenie jest największym problemem na wakacjach. Nie mamy dostępu do kuchni i niespecjalnie kontrolujemy to, co jemy szczególnie, jeśli jesteśmy w jakimś hotelu i mamy do dyspozycji tzw. szwedzki stół.

Sam pamiętam, gdy będąc na wakacjach w Hiszpanii dokładałem sobie jeden za drugim talerz coraz to nowego jedzenia, obżerając się bez sensu, bo jedzenie po prostu było dostępne.

Dlatego, aby nie wpaść w pułapkę ciągłych dokładek i jedzenia dużo za dużo proponuję zastosować zasadę jednego talerza. Możesz wziąć ze sobą ile chcesz jedzenia dopóki mieści się ono tylko na jednym talerzu. Uwierz mi, że jest to bardzo dobra zasada. Zwykle jedzenia jest bardzo dużo w hotelach itp. ale talerze nie są już dość małe. Możesz, więc sobie nabrać tyle jedzenia ile chcesz, ale musisz zmieścić to na jednym talerzu. Gwarantuję Ci, że najesz się tym, co weźmiesz na talerz i zapobiegniesz nadmiernemu obżarstwu.

Nie muszę już chyba wspominać o tym, że trzeba zwracać uwagę na to, co jesz. Ryż jest lepszym wyborem niż frytki, a pierś kurczaka lub ryba jest zdrowsza niż kotlet schabowy z roztopionym serem.

Jaki Twój kulinarny wybór by nie był najważniejsze jest, aby się NIE PRZEJADAĆ. To absolutnie najgorsze, co możesz sobie zrobić. Przejadanie się będzie Ci najbardziej szkodzić, więc wystrzegaj się tego za wszelką cenę.
Porada 2. Wypoczywaj ćwicząc!

Drugą rzeczą, którą polecam, aby wypocząć jednocześnie nie przytyć na wakacjach jest aktywność fizyczna. Spokojnie nie będę Cię namawiał do ciężkich ćwiczeń 3 razy dziennie. Przecież masz na tych wakacjach wypocząć, a nie dodatkowo się męczyć!

Zamiast tego przygotuj się zawczasu i sprawdź, w jaki aktywny sposób można spędzić czas tam gdzie będziesz wypoczywać. Przykładowo jedziesz nad morze. Wiadomo, że nad naszym morzem pogoda jest delikatnie mówiąc „w kratkę” i nie każdy dzień nadaje się do leżenia na plaży. Co tu jeszcze można robić? Pić piwo w barze?

Widzisz, jeśli tylko dobrze się zorientujesz to przekonasz się, że można również jeździć na wspaniałe wycieczki rowerowej (również będąc w górach można wybrać się na takie wycieczki – POLECAM). Można pograć w Ping-Ponga w hotelu. Nawet zwykły spacer z rana po lesie, już wiele Ci da, przyspieszając metabolizm na cały dzień. Jeśli nie masz nawet na to ochoty, to chociaż po rozciągaj się przed pójściem na śniadanie.
Porada 3. Picie…

Wiadomo jest urlop człowiek chce się wyluzować, a przecież najprostszym sposobem na wyluzowanie się jest alkohol. Jeśli tylko masz taką możliwość to zamiast innych alkoholów, pij czerwone wino. Jest mniej kaloryczne a dodatkowo nie wymaga wysokokalorycznych przekąsek (paluszki, chipsy) lub popitki (słodkie napoje gazowane). Pamiętają, że alkohol wzmaga apetyt i całkowicie rozregulowuje nasze uczucie nasycenia i głodu. Dodatkowo też rozluźnia silną wolę i powoduje, że łatwiej będzie Ci sięgnąć po jedzenie, którego normalnie nie jesz albo nie potrzebujesz jeść.

Jeśli już skusisz się na piwo albo inny alkohol, to staraj się unikać zakąsek. To właśnie one są największym złem, bo mają wiele kalorii a nigdy nie nasycą Twojego apatytu.
Porada 4: Grill…

Grill to wspaniały wynalazek. Nie tylko potrawy przygotowane na nim wspaniale smakują, ale jeszcze są zdrowsze (mniej tłuszczu). Dodatkowo jeszcze przygotowując potrawy na grillu nie używamy dodatków takich jak masło/olej. Dlaczego więc Cię ostrzegam przed nadmiernym grillowaniem na wakacjach?

Głównie dlatego, że z grillem wiążą się kilka wysokokalorycznych pokus. Pierwsza pokusa to wszelkiego rodzaju sosy i dodatki do jedzenia. Gotowe sosy są pełne kalorii i musisz na nie uważać. Nie zalewaj jedzenia ketchupem czy innym „sosem cygańskim”. Nie traktuj sosu, jako element potrawy a jedynie dodatek do niego, który podkreśla smak samego mięsa.

Drugą wielką pokusą grilla jest tradycyjny alkohol. Alkohol a najczęściej piwo nieodłącznie wiąże się w Polsce z grillowaniem. Jedno piwko a potem drugie i już zamiast jeść jedną kiełbaskę jesz trzecią, bo nagle wzmógł Ci się apetyt. Najlepiej więc jeśli to możliwe pij wino, a jeśli nie, to np. oddal się od jedzenia. Kiedy najdzie Cię ochota, żeby wziąć kolejną dokładkę przejdź się przez chwilę, porozmawiaj z kimś, a z pewnością Ci przyjedzie nagły napływ apetytu.

Jak pewnie już wiesz z własnego doświadczenia, problem tycia w wakacje jest dość dużym problemem. Nie oznacza to jednak, że jadąc na wakacje na pewno przytyjesz. Uwierz mi, że stosując się tylko do tych prostych kilku rad, które Ci dałem na pewno zapobiegniesz przytyciu, jednocześnie wciąż dobrze się bawiąc i zażywając wielu przyjemności na wakacjach.

Autor Postu: Daniel Karczyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.